Czas na zmiany ;) Pre Fall 2010/2011

poniedziałek, 22 marca 2010

Idzie wiosna..

W końcu przyszła wiosna, jeszcze nie widać jej ale czasami można ją poczuć..Trzeba będzie przed Świętami Wielkanocnymi wydobyć z siebie trochę dobrej woli i zmierzyć się z "wiosennymi porządkami" - i tutaj mam na myśli oczywiście sprzątanie ogólne-czyli zamiatanie, mycie, szorowanie, polerowanie, pranie...ufff na samą myśl już mi ciężko;
sprzątanie szczegółowe-segregowanie, składanie, układanie, klejenie, zszywanie
i
oczywiście co najbardziej chyba lubię wymiana czyli chowanie rzeczy zimowych, grubych swetrów i kurtek, kozaków na dno szafy i wyjęcie wiosennych lekkich ciuszków ;)) ahhh

Jak się okazało ostatnio z wiosną przychodzą również inne sprawy, które trzeba zorganizować, poukładać sobie na nowo.
Po 1.) Drugie urodziny mojej córeczki Oliwki (4.04)
Po 2.) Do końca maja mam czas na zaliczenie warunku z HMP (blee nienawidzę tego przedmiotu)
Po 3.) W czerwcu moja przyjaciółka zamierza wyjść za mąż i potrzebna mi kiecka!!

No tak i tutaj pojawia się problem bo sukienek jest mnóstwo ale ja nie mam figury modelki więc też nie wszystko mi pasuje.W dodatku obecnie moim ulubionym kolorem włosów jest rudy ;) Pomyślałam, że w takim wypadku wybiorę coś żywego (jak zieleń, czerwień) albo pastelowego (blady róż, szary, beż). I mam kilka propozycji. Bardzo podoba mi się sukienka od Marchesa na SS 2010. Miała ją na sobie Eva Longoria na gali charytatywnej w L.A we wrześniu 2009r. Zjawiskowa moim zdaniem (po lewej)

1.


Zapraszam do komentowania, i bardzo proszę o radę, która z sukienek nadaje się na wesele ;)
Pozdrawiam JC

2.



3.



4.



5.



6.



7.



8.



9. ; 10. ; 11. ; 12.


13. ; 14. ; 15.

3 komentarze:

  1. Tobie w każdej byłoby super, ale 4 stworzyli dla ciebie

    OdpowiedzUsuń
  2. przeanalizowałam dokładnie wszystkie i 4. chyba jest zbyt zwyczajna i odcina się za kolanem więc stanowczo nie dla mojej figury ;)kolor jest ciekawy, ale to nie to. ale dzięki

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystkie są do kolan, wystarczy uwierzyć w siebie.

    OdpowiedzUsuń