Czas na zmiany ;) Pre Fall 2010/2011

poniedziałek, 18 października 2010

ku wolności..

Zamieszkałam cie
w sobie na co dzień
zamówiłam już

lampę i sofę.

ustawimy je

gdzieś w mojej głowie
nie zabłądzisz już..

Lampa i sofa - Ania Wyszkoni

potrzebuję rolkę tapety..
wzięłam się za remonty, upiększanie mojego miejsca pracy i zastanawiam się czy pisanie postów przy stole w salonie nie jest monotonne. Wprawdzie mieści się tu kilka kubełków kawy, nawet kilka miseczek z przekąskami, czasami jakaś gazetka no i lapek oczywiście, jednak miejsce pracy powinno być bardziej hmm biurowe?
Potrzebuję więc korkową tablice pojemniki na długopisy, i te spinacze kolorowe na karteczki......
no i jakiś fajny fotel by się przydał :)

Odpisywałam ostatnio na list #eweliny - bezsensu, że bez "przyjaciela" nie potrafi ogarnąć tematu "ex". Z autopsji jednak wiem, że to najlepsza metoda. Chociaż "przyjaciel" może poczuć się później odrzucony, ale podobno z jego strony to już inny level - osobiście kochana, ja w to nie wierze :) Może trzeba kogoś zranić, żeby samemu poczuć ulgę. Wierzę jednak głęboko, że mimo swoich przyzwyczajeń otworzysz się #ewelinko na nowe, zdecydowanie lepsze znajomości ;)
i vice versa ;p

jak mówi klasyk "Przyznanie się do błędu nie poniża, jest aktem odwagi; przeciwnie - postawa wykrętna jest przejawem tchórzostwa."

p.s i kawa wylądowała na mojej głowie :)

i dla kogoś kto wspiera każdego dnia moją osobę i moją walkę (piosenka Karoliny Kozak - Razem zestarzejmy się)
Dla Ciebie :**



środa, 6 października 2010

Unwritten ;)

No i stało się.. Moi drodzy mam nadzieję, że ta informacja trochę ruszy tego bloga, aczkolwiek nie twierdzę, że nikt go nie czyta hihi
otóż
ha postanowiłam zmienić swój paradygmat więc dobra wiadomość dla złośliwych
Rzuciłam STUDIA !!!
Mam nadzieję, że nikt jeszcze na zawał nie padł ;)
Chce być niepiśmienna, niezreformowana jak polska edukacja czy służba zdrowia. Moja decyzja jest nieodwołalna, aczkolwiek może za jakiś czas znowu mi się zamarzy studenckie życie.
Póki co to Filozofka Społeczna zamierza realizować marzenia o przenoszeniu gór metodą prób i błędów, korzystać z życia pozbawionego nudnej rutyny i nie akceptacji otoczenia na taki stan rzeczy.
Cóż nie każdy może się na to zdobyć i dociąga magistra, a później się okazuje brak doświadczenia zawodowego itypy itydy.
Ja postanowiłam zawalczyć o swoje pomimo ciężaru na barkach.
W każdym bądź razie pragnę wzmocnić swoje skrzydła i nie słuchać mądrych słów "sama nie dasz rady"! HA bo ja dam rade - i nie będę kurą domową, która czeka na męża z obiadem i podstawia mu pod nos kapcie i gazetkę ;)

Single life is the best life!
A i dziwie się, że kobietom nie raz przychodzą myśli w chwilach słabości - wrócę do niego był dla mnie taki dobry, moze to ja byłam zbyt wymagająca?! Nieprawda D*D*D*
Walcz o to kim jesteś kobieto, a nie oglądasz się za marnym maminsynkiem, który po 30 siedzi na garnku u mamusi!! Heloł w tym marnym mieście nie masz co szukać, a w ogóle zapomnij nawet o szukaniu - niedługo sama zobaczysz jak to życie się układa, gdy nagle zrobimy coś innego, przeciwnego z oczekiwaniami otoczenia.

na dole stronki wrzuciłam Wam do posłuchania piosenkę, która mnie dzisiaj natchnęła do napisania postu, i w ogóle wprawiła mnie w dobry humor.
Nie mam niestety żadnych nowych zdjęć - chciałam zmienić kolor włosów bądź co bądź długich ciemnych na długie blond, ale mój stary dobry przyjaciel stwierdził, że kobiety zmieniają kolor włosów, gdy zmieniają faceta - więc nie dam Wam pożywki plotkowej i... zostanę przy czekoladzie ;p
A tu już butki na Jesień od Jimmiego Chooo



aha no właśnie - facet zacznij nosić marynarki !! Są takie seksi...
Uhhh ;***

czwartek, 5 sierpnia 2010

Gdzie rośnie namiętność brakuje zdrowego rozsądku..

Dlaczego kłamiemy?

Wszyscy kłamią, w dobrej czy złej sprawie.
Kłamiemy!
Bezsensu i po co?!
Prawda tak boli, że aż trudno ją powiedzieć?!
Po co kogoś ranić po co dawać mu nierealny obraz rzeczywistości......
Wolałabym żeby bolało, żeby piekło, kuło.
Wolałabym płakać 1/3 życia.
Dlaczego?
Bo zawsze zostaje ta część kiedy nie trzeba kłamać,
nie trzeba się bać.
Wtedy nic nie boli.....
To śmierć ;)
ahhh
taki żarcik, końcówka miała brzmieć -
bo wiem że zawsze po burzy wychodzi Słońce,
jasne i ciepłe a ono daje nam iskierkę nadziei,
że Jutro będzie lepiej, że Jutro zapomnimy co było.....


No i żadnych gierek never more!



Pozdrawiam JC